Szyld firmowy
przy ul. Königstraße nr 26
dla fryzjera Maxa Nörenberg'a -
Projekt zrealizowany z roku 1936
PROJEKT USYTUOWANIA
SZYLDU NA BUDYNKU
Na reprodukcji - zakład fryzjerski Maxa Nörenberga z propozycją umieszczenia szyldu.

Oryginał prezentowanego dokumentu pochodzi z zasobów Archiwum Państwowego Koszalin; Oddział w Szczecinku i znajduje się w zespole "Akta miasta Szczecinka (1684-1945) - dokumentacja techniczna" - sygn. nr 22.

Prezentowany jest jeden dokument wraz z załącznikiem - fotografią z naniesioną odręcznie propozycją umiejscowienia szyldu. Reprodukowany wniosek Maxa Nörenberga z 4 marca 1936 roku sporządzony został na papierze kancelaryjnym pismem odręcznym, w dużej mierze nieczytelnym. Mimo to zawiera to pismo wiele interesujących szczegółów dotyczących tego okresu.

W zbiorze spiętych przed kilkudziesięciu laty zszywką biurową dokumentów znajduje się także pismo burmistrza Szczecinka (Neustettin), którego nie publikujemy.
Stan zachowania dokumentów - dobry.




Przy przeglądaniu dokumentów archiwalnych w szczecineckim Archiwum Państwowym w moich rekach znalazł się dokument, który swoją odmiennością od razu zaciekawia. Tą odmienną cechą jest załączona fotografia. Fotografia ta jest prezentowana poniżej i wraz z kilkoma pismami stanowi dokumentację starań mistrza fryzjerskiego Maxa Nörenberga, właściciela salonu fryzjerskiego przy Königstraße, u władz miejskich Neustettin (Szczecinka) o prawo umieszczenia szyldu, napisu reklamowego na fasadzie budynku, w którym mieścił się zakład fryzjerski. Sprawa wynikła w marcu 1936 r.

Fotografia przedstawia scenkę rodzajową jakich wiele można znaleźć na fotografiach z tych czasów, czy to w Polsce, czy w Niemczech.

Przed wejściem do zakładu fryzjerskiego stoi 5 osób ubranych w białe fartuchy ochronne. Jedna z osób w głębi stoi w rozpiętym fartuchu - to zapewne właściciel zakładu lub mistrz.
O tym, że prawdopodobnie są to osoby zatrudnione w zakładzie fryzjerskim dowiadujemy się także z napisów informacyjno-reklamowych umieszczonych na boniowanym tynku. Na prawo od wejścia znajduje się witryna, gdzie wśród nierozpoznawalnych przedmiotów znajduje się także napis "Max Nörenberg".
Widać, że budynek, w którym mieści się zakład, ma fasadę wysuniętą przed pierzeję ulicy, że jest to budynek podpiwniczony, a jego fundamenty częściowo wykonano z kamieni.

Można przypuszczać, że zakład fryzjerski mieści się w pomieszczeniu na wprost i na prawo od wejścia, gdyż firanki na lewym oknie wskazują mieszkalny charakter pomieszczenia. Na prawo od witryny znajduje się wejście do części mieszkalnej budynku, zapewne przez boczną klatkę schodową, do której wejście chronią bardzo solidne i bogato zdobione drzwi z naświetlem.

Z fotografii można odczytać kilka napisów. Część z nich została umieszczona odręcznie bezpośrednio na fotografii tuszem lub atramentem. Na lewo od wejścia do zakładu nieprecyzyjnie narysowano czarnym prostokąt, przy którego bokach umieszczono napisy : "104 cm" oraz "53 cm" - z dalej omawianej korespondencji wiemy, że są to proponowane wymiary szyldu, wymierzone w ten sposób, aby pokrywały się z krawędziami gzymsów i boniowania.
Niżej, na tle brukowanej eleganckim, gładzonym brukiem z jasnego kamienia jezdni ulicy zauważalny jest napis odręczny ciemnoniebieskim, wyblakłym lub nadmiernie rozcieńczonym wodą atramentem. Udało się jedynie częściowo odczytać napis, która w pierwszym wierszu ma treść "alter Schild" (stary szyld). Pozostałej treści nie udało sie odczytać.

Na prawo od wejścia do zakładu zauważalna jest jasna plama, która zatarła sylwetkę młodego fryzjera. Są to skutki wymazywania (wycierania) gumką pierwotnie zaznaczonego w tym miejscu umiejscowienia szyldu.

Na fotografii w prawej górnej części, na prawo od wejścia na klatkę schodową znajduje się ciemny prostokąt (na lewo od rynny). Prawdopodobnie jest to tabliczka z numerem posesji, niestety nierozpoznawalnym.....

Mimo to bydynek ten doskonale pamięta wielu rdzennych szczecinecczan. Na lewo mieścił się przez dziesiątki lat sklep sportowy (dzisiaj bar-restauracja "La Corona"), a do wnętrza tego zakładu wchodziło się już od dzieciństwa. Po II wojnie światowej mieścił się podobnie długo (kilkadziesiąt lat) w tym samym miejscu prywatny zakład fryzjerski.

Dopiero w latach 70-tych budynek, jako nienadający się do remontu, zburzono.
Chwilowo nie dysponujemy fotografią całego, nieistniejącego budynku, ale na jednej z fotografii lotniczych poniżej zaznaczono miejsce, w którym budynek się znajdował, na innej zaś kształt budynku.


Zaznaczenia oraz opisy (nazwy ulic) widoczne po zetknięciu wskaźnika myszy z reprodukcją. Czerwonym kolorem zaznaczono miejsce, gdzie znajdował się opisywany budynek. Zaznaczenia oraz opisy (nazwy ulic) widoczne po zetknięciu wskaźnika myszy z reprodukcją. Odtworzono kształt i usytuowanie budynku w kontrastowych barwach.

Zapewne interesujące wiadomości związane z zaprezentowaną fotografią byłyby wyczerpane, gdyby nie treść pisma Maxa Nörenberga, fryzjera - hitlerowca do burmistrza.
Niżej - reprodukcja wspomnianego pisma, zaś omówienie zawartych w nim i odczytanych informacji poniżej reprodukcji.



Z treści pisma udało mi się odczytać niewiele.
Oprócz dwóch pieczęci urzędowych znaczących drogę pisma w szczecineckich - nojsztetińskich urzędach o polskiej treści :
"Miasto Szczecinek; Wpłynęło 6 marca 1936 r." oraz drugiej, o treści : " Miejski Urząd Budowlany; Wpłynęło 6 marca 1936 r." a pochodzącej z miejskiej placówki nadzoru budowlanego i przystawionej zapewne po przekazaniu z urzędu miejskiego - czytelnym w całości okazały się :

- adres odbiorcy w nagłówku pisma : "An den Herrn Bürgermeister ; Abtlg.(Abteilung) Stadtbauamt Neustettin" co oznacza : " Panu burmistrzowi; Oddział Miejski Urząd Budowlany Szczecinek".

- podpis nadawcy w zakończeniu pisma o treści : "Heil Hitler ! Maks Nörenberg" (podpis czytelny) oraz "Friseurmeister; Königstr. 26"
co oznacza : "Heil Hitler !"(w swobodnym przekładzie: "Z hitlerowskim pozdrowieniem !") Maks Nörenberg; Mistrz fryzjerski, ul. Królewska 26 (dzisiaj Bohaterów Warszawy).

Z treści pisma odczytano :
- na początku - " Ich bitte " - "Proszę" ; frazę "mit Spiegel" (z lustrem, na lustrze) w drugim wierszu pisma; oraz fragment tekstu z piatego wiersza : "ist 104 cm hoch(?) u(und) 53 cm breit." co oznacza 104 cm wysokości oraz 53 cm szerokości, zgodne z napisami na fotografii.
Możliwe, że szyld miał być wykonany na lustrze.

Najbardziej rzuca się w oczy tekst hitlerowskiego pozdrowienia "Heil Hitler !" Maks Nörenberg nie musiał zwracać się w ten sposób do burmistrza ! Obowiązek (tak, obowiązek !) taki wprowadzono dopiero w czasie II wojny światowej, a więc około 6 lat po napisaniu pisma przez fryzjera-nazistę.
Wiele wskazuje na to, że "nojsztetińscy" urzędnicy z ratusza i jego placówek z dużą rezerwą potraktowali owe pozdrowienie.

Przed laty, około roku 2002 opublikowałem z okazji omawiania bezsensownego, bardzo kosztownego remontu posthitlerowskiego stadionu w Szczecinku przez nową, "jedynie słuszną i właściwą władzę" ("Solidarność 1990", AWS) z burmistrzem Golińskim na czele, pełny zestaw dokumentacji, w tym także dokumenty świadczące o zależności władz miejskich od hitlerowskich władz wojskowych, a pochodzące z miejskich archiwów .

W licznej, reprodukowanej korespondencji z lat późnieszych (1938-39), gdzie występuje wspomniana, wynikająca z ówczesnego prawa zależność, nie występuje pozdrowienie "Heil Hitler !".
Wynika z tego, że Max Nörenberg był w tym czasie aktywnym hitlerowcem. Nie wiemy jak potoczyły się jego dalsze losy, chociaż odnajdujemy już nikłe ślady i na dodatek, nie najlepiej o nim świadczące.

Innym wnioskiem jest ustalenie, że władze miejskie i państwowe na terenie Pomorza Zachodniego w III Rzeszy regulowały bardzo szeroki obszar ludzkiej działalności, zwłaszcza gospodarczej poprzez system zezwoleń dotyczących chyba całości spraw . Ta sprawa jest przecież drobna : prowadzący działalność usługową fryzjer chce umieścić nowy, niewielkich rozmiarów szyld, prawdopodobnie na własnym budynku ! Mimo to musi uzyskać zezwolenie !

Aktualnie brak mi wiedzy aby móc dokonać porównania z polską władzą państwową oraz miejską tego okresu w podobnym rozmiarami mieście, ale współcześnie, w Polsce, zezwolenia takie są wydawane za opłatą.

Uwaga ! Reprodukcje fotografii oraz pisma nie są montażem !

Autor publikacji : Marek W. Piłat
Data publikacji : 15 kwietnia 2006 r.
Powrót do strony "ARCHITEKTURA"