Ta strona ma charakter prowizoryczny.
Monografia najbardziej znanego szczecineckiego schronu bojowego z okresu nazistowskiej III Rzeszy jest opracowywana. Jest to jeden z dwóch schronów bojowych typu ciężkiego czyli B-Werk *) na odcinku szczecineckim. Jest powszechnie znany, jako że około 20 lat temu został całkowicie, do fundamentów odkopany z gruntowej otuliny. Z tego powodu turysta naocznie może poznać większość tajników konstrukcji tego typu schronów.
Dodatkowo prezentujemy poniżej jedną z fotografii, które w większej ilości pojawią się w zapowiedzianej monografi autorstwa Krzysztofa KUCHARSKIEGO.


Schron ten posłużył w roku 2000 do przeprowadzenia zaimprowizowanego eksperymentu fizycznego związanego z przenikaniem duktów fononowych przez konstrukcje budowlane. Na ten temat napiszemy w dziale FONON.
Redakcja
Fotografia wykonana przez Krzysztofa KUCHARSKIEGO po wielogodzinnych próbach związanych ze znalezieniem miejsca, z którego można było wykonać fotografię w taki sposób, aby sztuczny wykop wokół bunkra był niewidoczny, a obraz na fotografii choć odrobinę przypominał rzeczywisty obraz schronu w latach czterdziestych. Przypominamy, że z terenu wokół schronu wykopano i wywieziono w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych tysiące metrów sześciennych piasku na budowy osiedli mieszkaniowych i do posypywania chodników, dróg i ulic (nasz redaktor w dzieciństwie wielokrotnie i przez wiele zim zjeżdżał z górki przy bunkrze na nartach i sankach w stronę szosy - trzy-cztery metry na lewo od lewego skraju fotografii było znakomite miejsce startowe - przyp. red.). Dzisiaj już mało kto pamięta jak wyglądał bunkier przed laty...
Skonfrontowanie zamieszczonych fotografii pozwala na ocenę. Osoby zainteresowanym tematem informujemy pokrótce, że to (ściany bunkra) na czym ostały się resztki smoły jako materiału izolacyjnego było skryte pod ziemią, a ponad powierzchnię bunkra wystawały jedynie elementy bojowe - mniej więcej tyle, co widać na fotografii powyżej. W szczecineckim bunkrze są odsłonięte również częściowo fundamenty - i to od spodu ! - co widać trochę na górnej fotografii.
Na fotografii widoczna z prawej ambrazura (otwór strzelniczy o specjalnym, podyktowanym doświadczeniem fortyfikacyjnym schodkowym kształcie). Z lewej strony zieje olbrzymi otwór, który w przeszłości, gdy bunkier spełniał zadania obronne był wypełniony płaską, dużych rozmiarów płytą pancerną z otworem strzelniczym i szczeliną obserwacyjną. Jak wyglądała płyta pancerna i co się za nią działo możesz zobaczyć na stronie o drugim szczecineckim B-Werku, skrytym w kępie drzew koło ELDA-ELTRA SA. Kliknij na migający obrazek
Ponieważ nie tak dawno w szczecineckim dwutygodniku "Temat" wspomniał o nas p. Jarosław PIETRZYK w obszernym ogłoszeniu płatnym (niestety !), pisząc także o innych naszych inicjatywach oraz wspominając o problemie łańcucha szczecineckich i podszczecineckich fortyfikacji z lat 30-tych XX wieku (rozdział p.t. "Nie jesteśmy gorsi od lini Maginota"), to Redakcja PLUS-MINUS nie popadając w przesadę (....nie zapomnij o liczącej kilkadziesiąt kilometrów, zbudowanej na morzu, w wodach zamarzającej prawie co roku Zatoki Fińskiej linii umocnień Wyborg - Kronsztad - południowy brzeg zatoki koło wyspy Kotlin zbudowanej w XIX wieku, linii dosłownie przypominającej zaporę wodną....) proponuje, aby na miejscu dzisiejszego śmietniska, za obwałowaniem usytuować plac do ekspozycji niemieckiego, z czasów hitlerowskich (nie ma co się oszukiwać - zapotrzebowanie na tą informację rośnie !) uzbrojenia, gdyż nijak go eksponować przed bunkrem od strony szosy, zwłaszcza, że byłby to sprzęt zwyciężonej armii i podłej idei, natomiast od strony szosy, przed bunkrem i przed obwałowaniem usytuować ekspozycję radzieckiego sprzętu wojennego z okresu walk na Wale Pomorskim. Oczywiste, że w bunkrze powinna powstać ekspozycja....
Natomiast o pamiątkowy głaz po przeciwnej stronie asfaltowej drogi w kierunku na Barwice, głaz upamiętniający naszą, zaledwie niespełna 59-letnią polską obecność na tych ziemiach, głaz ze znienawidzonym przez lokalne władze 'komunistycznym" godłem - orłem bez korony - zatroszczy się nasza Redakcja ! Nienawiść lokalnej władzy do własnej historii nie jest nam obca i jak zdążyliśmy zauważyć i zdokumentować oraz co zamierzamy jeszcze uzupełnić niebawem ma typowy podtekst : to nie patriotyzm lecz prywata !
Przykro stwierdzić, że miejscowy, nadworny historyk, który w szczecineckim "Temacie" na temat tego głazu napisał wiele szyderczych słów, choć zapewne w części prawdziwych, historyk odpowiedzialny m.in. za niedokonanie wpisu kunsztownej i bardzo kosztownej, rdzennie polskiej elewacji budynku przy ul. Wyszyńskiego nr 73 w Szczecinku do rejestru dóbr podlegających ochronie, jako jedynego tego typu elementu architektonicznego w Szczecinku i w powiecie - nie odezwał się na łamach tegoż "Tematu" ani słowem w obronie polskiej kultury, dzielnie broniąc pruskiej XIX i XX-wiecznej architektury !
Redakcja
2 lutego 2004 r.

B-Werk *
) - inaczej dzieło fortyfikacyjne klasy B. Niemiecka sztuka fortyfikacyjna sklasyfikowała wznoszone fortyfikacje wg odporności, wytrzymałości na uderzenia pocisków, dzieląc obiekty fortyfikacyjne na podstawowe trzy klasy : A, B i C, gdzie klasa C miała najmniejszą odporność na uderzenie.

Dla przykładu : schron klasy C dysponował korpusem żelbetowym o grubości 0,6 m i pancerzem stalowym 60 mm - zakładano odporność na wielokrotne trafienie pociskami burzącymi 75 mm oraz przeciwpancernymi 37 mm.
Schron klasy "B" (czyli B-Werk) posiadał żelbetowe ściany grubości 1,5 m, pancerz z płyt stalowych o grubości 200 mm wraz z kopułami pancernymi o grubości ścian 250 mm - co wg niemieckich konstruktorów nadawało mu odporność na wielokrotne trafienie pociskami burzącymi i półpancernymi o kalibrze 210 mm.

Żródło : Janusz Miniewicz, Bogusław Perzyk - " Wał Pomorski" - MBP Warszawa 1997 str.12
Fotografie : Sławomir KUCHARSKI (górna); Krzysztof KUCHARSKI (dolna)
Do mapy umocnień odcinka szczecineckiego Wału Pomorskiego